Zastanawiam się nad tym, jak mikrobiom jelitowy może wpływać na nasze samopoczucie psychiczne. W ostatnich latach pojawiło się wiele badań sugerujących, że bakterie w jelitach mogą mieć związek z depresją i lękami. Osobiście zauważyłem, że po wprowadzeniu probiotyków do diety, moje samopoczucie się poprawiło. Czy to tylko zbieg okoliczności, czy może rzeczywiście jest w tym coś więcej? Jakie macie doświadczenia w tej kwestii? Czy ktoś z was stosował konkretne suplementy lub zmiany w diecie, które miały wpływ na nastrój?