Próbując zaadoptować permakulturę w miejskim otoczeniu, natknąłem się na koncepcję kryptykoparnej uprawy grzybów przy użyciu liści. Zastanawiam się, jak skutecznie zrealizować ten pomysł, zwłaszcza w niewielkich przestrzeniach, które są dostępne w miastach. Mieszkam w bloku, więc nie mam dostępu do tradycyjnego ogrodu, ale z chęcią przekształciłbym kawałek podwórka w mikro-strefę, która mogłaby wspierać lokalną bioróżnorodność. Szukam wskazówek dotyczących wyboru odpowiednich grzybów i sposobu na przygotowanie liści, aby stworzyć idealne warunki dla ich wzrostu. Czy ktoś z was miał już doświadczenia w tym zakresie?