W ostatnim czasie zaczynam się zastanawiać, jak ważny jest aspekt mentalny w przygotowaniach do ultramaratonu. Wiem, że fizyczne przygotowanie jest kluczowe, ale wydaje mi się, że to, co dzieje się w głowie, może mieć ogromny wpływ na osiągnięcie celu. Zauważyłem, że w momentach kryzysowych to właśnie myśli i wizualizacja mogą decydować o tym, czy dokończę bieg, czy się poddam. Chciałbym usłyszeć wasze doświadczenia związane z treningiem mentalnym. Jakie techniki stosujecie, aby poprawić swoją wytrzymałość psychiczną?